Terapia Uzależnień Warszawa

Mickiewicza 52/3, 01-650 Warszawa

608 – 792 – 445
almalibre@almalibre.pl

facebook | twitter | instagram

Analiza transakcyjna w psychoterapii uzależnień: dziecko, dorosły, rodzic, czyli kogo nosimy w sobie. 

Doświadczenia z dzieciństwa kształtują to, kim jesteśmy w dorosłości – wpływają na nasze schematy myślenia, reagowania emocjonalnego, zachowanie. To, jaka „matryca” się w nas ukształtuje, ma ogromny wpływ na relacje z ludźmi, ale także relację z samym sobą. Od wyposażenia wewnętrznego zależy, czy kontakty ze światem zewnętrznym i wewnętrznym będą satysfakcjonujące i wzbogacające życie, czy destrukcyjne i utrudniające osiągnięcie dobrostanu psychicznego.

STANY JA, CZYLI TRZY OSOBY W JEDNEJ

Jedna z teorii psychologicznych – analiza transakcyjna – w sposób przejrzysty ukazuje wpływ wczesnych doświadczeń na późniejsze funkcjonowanie, koncentrując się na rozróżnieniu i nazwaniu wewnętrznych stanów. Stany te nazwane są stanami ego, czy stanami Ja, które w różny sposób w naszym życiu zabierają głos. Uaktywnienie określonej części Ja może być zależne od sytuacji i naszego aktualnego stanu psychicznego. Podstawą tego podejścia jest przyjęcie, że Ja każdego człowieka zbudowane jest z trzech postaci: Dziecka, Rodzica i Dorosłego. W zależności od tego, która z tych osób przejmuje stery nad naszymi myślami, emocjami i zachowaniem, odmienny jest nasz sposób doświadczania świata, wyrażania siebie i komunikacji z ludźmi. Swoiste „przełączanie” się pomiędzy tymi trzema trybami najczęściej zachodzi nieświadomie, przez co jest tak trudne do zauważania, kontrolowania i zmiany.

JA – RODZIC w analizie transakcyjnej

Twórca teorii Analizy Transakcyjnej, Eric Berne, twierdzi, że ten stan ego kształtuje się do 5 roku życia. Formuje się na podstawie obserwacji i doświadczeń z opiekunami, rodzicami lub innymi ważnymi w życiu dziecka osobami, np. autorytetami. Istotne w powstawaniu własnego wewnętrznego Rodzica, jego formy, są komunikaty, jakie dziecko słyszy od opiekunów, jakie stawiane są mu oczekiwania, co mu wolno a co jest zakazane. To od rodziców najczęściej słyszymy mnóstwo „trzeba”, „musisz”, „tak wypada”, „powinnaś”- oni są głównymi kreatorami naszego świata, wpływają na to, jak go postrzegamy, a także jak widzimy swoją w nim rolę. Nasz Rodzic wyznacza zatem system zasad i instrukcji, również w sferze moralnej, wyznacza ścieżki, jakimi powinniśmy się kierować. Tak nagrana przez opiekunów „taśma”, z wszelkimi wskazówkami, radami i zasadami odzywa się w naszych głowach przez resztę życia. W zależności od postawy rodziców i ich przekazów zapisanych na taśmie, „nagrania” te mogą sprzyjać rozwojowi, być wspierające i stwarzające poczucie bezpieczeństwa, akceptacji siebie lub wręcz odwrotnie- zapisane na nich komunikaty mogą namawiać do surowego, krytycznego traktowania siebie. Ze względu na różnice w tych „nagraniach” wyróżnia się dwie postaci wewnętrznego Rodzica – Rodzic opiekuńczy i Rodzic surowy.

Rodzic Opiekuńczy to osoba, która akceptuje, traktuje z empatią i zrozumieniem, daje przestrzeń na rozwój i wsparcie. Kiedy nam towarzyszy słyszymy w głowie głos: „dasz radę”, „jesteś mądry”, „nie poddawaj się”. Wykształcenie w sobie Rodzica opiekuńczego daje poczucie bezpieczeństwa, dzięki czemu można łatwiej eksplorować własne możliwości, odkrywać siebie i świat.

Rodzic Surowy szepcze do ucha zupełnie odmienne słowa: „nigdy ci się nie uda”, „nie wolno ci”, „zawsze taki będziesz”, „jesteś niewystarczający” itp. Taki głos w głowie wpędza w poczucie winy, wstydu, ogranicza działanie i motywację do wprowadzania zmian, sięgania po więcej w życiu.

JA – DZIECKO

Dziecko kieruje się tym co chce i potrzebuje, nie zastanawiając się nad tym. Działa impulsywnie i podąża za emocjami, pozostawiając racjonalne myślenie w tyle. Nie myśli obiektywnie, lecz przez pryzmat swoich potrzeb i pragnień, dąży do ich szybkiego zaspokojenia buntu, niechęci do zrozumienia i zastanowienia się nad sytuacją, a natychmiastowego poszukiwania ukojenia. Wyróżnia się dwa typy tego stanu ego: Dziecko Spontaniczne i Dziecko Dostosowane.

Dziecko Spontaniczne lub inaczej Dziecko Naturalne cechuje radość, autentycznie wyrażane emocje bez zahamowani – zarówno w postaci euforii, jak i złości. Stany te mogą występować naprzemiennie, z dużą intensywnością. Najczęściej stan Dziecka aktywuje się w momentach poczucia bezpieczeństwa lub wręcz przeciwnie – w sytuacjach zagrożenia, kiedy wszelkie racjonalne obrony się osłabiają i na powierzchnię „wypływa” cała nasza autentyczność. Autentyczność ta wzmocniona stresem może powodować właśnie chwiejność emocji i ich nadmierność, brak kontroli nad impulsami.

Dziecko Dostosowane to dziecko uległe, lękliwe, wycofane. Przedkłada potrzeby innych nad swoje, tłumi swoje spontaniczne impulsy aby spełniać oczekiwania innych. To dziecko które boi się sprzeciwić, postawić na swoim, zwłaszcza w konfrontacji z autorytetem, przełożonym itp.

Ważnym aspektem stanu wewnętrznego Dziecka są relacje z innymi. Ma ono zdolność uruchamiania się szczególnie w sytuacjach poczucia odrzucenia. Jeśli ktoś nie miał okazji doświadczyć bezpiecznej relacji z opiekunem, w dorosłym życiu na wszelkie przejawy poczucia odrzucenia czy nieakceptacji będzie reagował krzywdą lub złością – to właśnie owo wewnętrzne Dziecko będzie odzywało się w takich momentach. Nawet przy braku intencji skrzywdzenia ze strony drugiej osoby, zranione wewnętrzne Dziecko będzie przeżywało odrzucenie poprzez pryzmat wcześniejszych doświadczeń, co może bardzo utrudniać zbliżanie się do ludzi i budowanie więzi.

przeczytaj też: a zamiast miłości dostaniesz role

JA – DOROSŁY

Dorosła część to struktura, która powinna dominować w naszym życiu i zabierać najwięcej głosu. Jest to stan ego, który najbardziej racjonalnie stąpa po ziemi, utrzymuje racjonalny kontakt z rzeczywistością, bez dokonywania zniekształceń na swoją niekorzyść. Ja – Dorosły zna swoje potrzeby, rozpoznaje emocje, potrafi je wyrażać w sposób konstruktywny i niekrzywdzący innych. Działa mniej impulsywnie i automatycznie niż pozostałe stany ego, jest bardziej świadomy siebie i posiada większą kontrolę w sferze emocji, myśli i zachowań. Weryfikacji świata i faktów dokonuje na podstawie obserwacji, bierze pod uwagę ważne dla siebie wartości i kieruje się nimi w życiu, jednak nie przez pryzmat silnych emocji (Dziecko) czy sztywnych norm (Rodzic). Dorosły chce wysłuchać innych, szukać rozwiązań, podejmować służące dla niego decyzje. Kształtuje się on w momencie podważania przez daną osobę komunikatów i sposobów działania Dziecka i Rodzica.

CO ROBIĆ, GDY WEWNĘTRZNE TRYBY UTRUDNIAJĄ ŻYCIE?

Schematy opisane wyżej to utrwalone w psychice wzorce, które uruchamiają się w nas przez długie lata życia. Czy jesteśmy zatem w stanie je zmienić? Oczywiście!

Sama możliwość zaobserwowania uaktywniających się schematów jest już sporym osiągnięciem. Co można zrobić więcej – zatrzymywać się na aktywujących się trybach, zastanawiać się nad nimi i wykształcać takie, które są dla danej osoby służące, czyli wzmacniać swojego wewnętrznego Dorosłego. Samo rozpoznanie „w jakim trybie znajduję się aktualnie” pomaga zyskać pewien dystans i zastanowić się, czy taką ścieżką chcę podążać. Czy takie myślenie mi służy? Czy tak wyrażane emocje zbliżają mnie do innych? Czy takie przekonania na mój temat pomagają mi myśleć o sobie dobrze i realizować ważne dla mnie cele? Rozpoznanie uaktywniającego się trybu Rodzica i Dziecka to pierwszy krok ku temu, by zacząć zmianę. Często ta zmiana jest trudna, gdyż będąc emocjonalnymi istotami, niekiedy niełatwo jest wykształcić potrzebny dystans, uruchomić „ja obserwujące”. Z ratunkiem przychodzi psychoterapia. Dzięki psychoterapii przede wszystkim zyskujemy empatycznego kompana w podróży naszej zmiany. Psychoterapeuta pomaga nam rozpoznawać stany ego, zachęca do zastanawiania się nad naszymi myślami i zachowaniami. Pomaga radzić sobie z impulsywnym reagowaniem, czyli okiełznać tryb wewnętrznego Dziecka. Psychoterapia pomocna jest również w ujarzmianiu wewnętrznego krytycznego Rodzica – wspiera wykształcanie empatii do samego siebie, akceptacji i większej elastyczności w odnoszeniu się do wewnętrznych norm i zasad. Każdy z trzech wewnętrznych stanów jest nam w życiu potrzebny, jednak kiedy poprzez usztywnienie procesów poznawczych, emocjonalnych i tendencji działania ogranicza i sprawia cierpienie, warto sięgnąć po pomoc psychoterapeuty i uwolnić się od destrukcyjnego wpływu przeszłych doświadczeń.

zobacz też: Efekty psychoterapii