Terapia Uzależnień Warszawa

Mickiewicza 52/3, 01-650 Warszawa

608 – 792 – 445
almalibre@almalibre.pl

Odwaga i lęk w życiu alkoholika

Odwaga i lęk. Sztuka pokonywania strachu, lęku- naturalnych emocji ostrzegających przed niebezpieczeństwem. Sztuka mierzenia się z niebezpieczeństwem. Postawa życiowa, która czyni zdolnym do stawienia czoła próbom i narażenia się na nieprzyjemne konsekwencje. Cnota będąca w wysokiej, jeżeli nie najwyższej cenie.

Pojęcie odwagi, w przeciwieństwie do wielu innych, często abstrakcyjnych i mało przystępnych pojęć absorbowało zarówno wielkich myślicieli, artystów, wodzów i polityków, jak i zwyczajnych zjadaczy chleba, oraz alkoholików. Tak było, jest i tak pozostanie. Dlaczego?

Być może dlatego, że jak wspomniałem już wyżej jest to postawa, czy wręcz cnota wymagająca wiele wysiłku, niełatwa, obarczona ryzykiem. Napoleon słusznie zauważył, że jest to jedyna postawa nie podlegająca hipokryzji. To prawda. Można podegrać szlachetność, dobroć, empatię, współczucie. Ba – nawet miłość. Odwagi nie sposób podegrać. Albo odważnym się jest, albo nie.

Mało tego – odważnym zazwyczaj nie jest się raz na całe życie, tylko w określonych sytuacjach. Ten sam człowiek, który bardzo odważnie zachowa się w jednej sytuacji, w innej może nie sprostać zadaniu, sytuacja go przerośnie. Często ludzie sami sobie zadają pytanie- jak go możliwe, ze wtedy, w tamtej sytuacji zachowałem się jak trzeba, a teraz nie?…

Odwagi nie można też sobie zaplanować. Ona po prostu ujawnia się lub nie w pewnych określonych sytuacjach życiowych przed którymi życie nas stawia.

W dzisiejszych czasach, na szczęście, większość z nas nie musi udowadniać swojej odwagi w sytuacjach bezpośredniej walki, wojny, zbrojnego konfliktu.

Czy to jednak znaczy, ze życie nie stawia nas w sytuacjach wymagających odwagi? Skądże znowu! Aż tak łatwo w życiu nie jest. i nie będzie.

Większość z nas zetknęła się zapewne z pojęciem odwaga cywilna. Czym ona jest?

Odwaga cywilna, jak mówi definicja, jest „szczególnym rodzajem odwagi. Jest to postawa, która wiąże się z obroną swojej racji, nawet jeżeli wiąże się to z nieprzyjemnymi konsekwencjami i pewnymi kosztami społecznymi”. Innymi słowy: człowiek, który będzie gotów wyraźnie, dobitnie i z otwartą przyłbicą ( bo koniecznym elementem odwagi cywilnej jest występowanie pod własnym imieniem i nazwiskiem) wyrazić jakieś niepopularne zdanie, może zapłacić za to ostracyzmem towarzyskim, utratą możliwości awansu, narazić się na wyszydzenie, wyśmianie, rozstanie z osobą, na której mu zależy etc.

Nie jest to jedyna forma odwagi cywilnej.

Odwagą cywilną jest też umiejętność przyznania się do własnych błędów, umiejętność poproszenia o wybaczanie, postępowanie w zgodzie ze swoim sumieniem, odważne głoszenie swoich, często nie zawsze popularnych poglądów.

Odwaga cywilna, nie jest oczywiście jedynym rodzajem odwagi występującym w codziennym życiu. Odwagi wymaga od nas wiele sytuacji życiowych, z którymi spotykamy się na co dzień. Podjęcie lub zmiana pracy, zaangażowanie się w związek lub zakończenie toksycznego związku, zmiana miejsca zamieszkania, nauka nowych umiejętności itp. Itd..

Czy odwaga jest brakiem strachu, lęku? Czy jest raczej umiejętnością pokonywania tego strachu i umiejętnością podjęcia ryzyka przy świadomości grożącego niebezpieczeństwa? Odpowiedź nie jest prosta, ale mnie osobiście bliższy jest ten drugi pogląd.

Trudno oczywiście odbierać zasługi, czy postawy odwagi osobom, które się nie boją lub boją się mniej. Jednakże czy każda decyzja wyglądająca na pierwszy rzut oka na odważną jest takową w istocie?
Poświęciłem sporo miejsca temu rozróżnieniu, dlatego, ze w codziennym życiu istnieje wiele nieporozumień na ten temat, ludzie oceniają pewne zachowania jako akty odwagi, nie mające z odwagą nic wspólnego albo przeciwnie- deprecjonują zachowania będące zachowaniami odważnymi, pomniejszając ich rangę, znaczenie, podcinając tym samym sobie oraz innym ludziom skrzydła.

A jak to jest z odwagą i lękiem w życiu alkoholika?

Jednym z ważniejszych powodów, dla których ludzie sięgają po alkohol, jest chęć dodania sobie odwagi. Często można spotkać się z określeniem, ze ktoś napił się dla „ kurażu”. Większość używających tego pojęcia zazwyczaj nie wie, że pochodzi ono od francuskiego słowa „courage” oznaczającego ni mniej, ni więcej, tylko odwagę…

Powszechność zjawiska, picia dla „kurażu” dowodzi tylko jak często stajemy w życiu przed sytuacjami wymagającymi od nas podjęcia ryzyka.

Może to być dla młodego mężczyzny zarówno nabranie większej śmiałości by odezwać się do nieznajomej dziewczyny na dyskotece. Pozbycie się lub zmniejszenie lęku przed podjęciem ważnej życiowej, biznesowej decyzji. Powiedzenia komuś trudnej rzeczy, którą bez chemicznego wspomagacza trudno wydusić z gardła.

Dlaczego ludzie sięgają po alkohol?

Alkohol jak wiemy zmienia emocje, rozluźnia, znosi lęk. Po wypiciu alkoholu wiele spraw wydaje się łatwiejszych, prostszych do załatwienia. Człowiek po alkoholu nabiera złudnego poczucia mocy.
Tylko niestety – efekt jest najczęściej złudny, w najlepszym wypadku krótkotrwały. W ostatecznym rozrachunku bywa kompletnie odwrotny od zamierzonego. To co miało być udanym podrywem skutkuje kompromitacją. Biznesowa umowa klapą przynoszącą ogromne straty. Powiedzenie szefowi lub komuś ważnemu trudnej sprawy zmienia się w zachowanie chamskie, agresywne. Bo…puszczają wszelkie hamulce.

Alkoholicy często mylą odwagę z nałogowym regulowaniem uczuć. Chwalą się własnymi, lub podziwiają zachowania innych, które z odwagą nie mają nic wspólnego. Najczęściej są dowodem skrajnej nieodpowiedzialności, głupoty, pychy, złej oceny sytuacji. Wszystko to niejednokrotnie prowadzi do tragedii.

przeczytaj też: Uczucia, emocje, afekt – do czego służą i czym są?

Czy możemy uznać za odwagę pędzenie z nadmierna szybkością samochodem? ( nawet niekoniecznie prowadzonym przez kierowcę na „podwójnym gazie”). Próby zaimponowania dziewczynom czy kolegom innymi ryzykownymi zachowaniami, jak skoki do wody, w nieznanym miejscu, chodzenie po krawędziach wysokich budynków?

Czy możemy ( trochę z innej półki) uznać za odważną decyzję podjętą po alkoholu dotyczącą podpisania ważnego kontraktu, umowy, zawarcia małżeństwa, oświadczyn etc.?

Kiedy możemy mówić o odwadze w życiu alkoholika?

O odwadze, jak już wspominałem możemy mówić wtedy, gdy podejmujemy ryzyko, na trzeźwo przewidując choćby najgorsze konsekwencje.

O odwadze u trzeźwego alkoholika możemy mówić wtedy jeżeli odważna decyzja jest poprzedzona trzeźwą oceną grożącego niebezpieczeństwa i świadomością ewentualnych konsekwencji.
Odwagą jest zachowanie, które czemuś lub komuś służy . Ważnym wartościom, innym ludziom, ideałom. Jeżeli człowiek szafuje własnym życiem i zdrowiem, a przynajmniej ( chociaż to też niebagatelna wartość) godnością, honorem, pieniędzmi, reputacją, pozycją w pracy etc. Jeżeli człowiek podejmuje ryzykowne decyzje powodowany przemożną chęcią udowodnienia sobie lub innym „odwagi”, to są to zachowania, którym warto przyjrzeć się w procesie indywidualnej terapii czy grupowej terapii uzależnień. Raczej pod kątem mechanizmów uzależnienia niż prawidłowych, pożądanych, zdrowych i trzeźwych postaw.

Wielu alkoholików natomiast nie docenia, że aktem odwagi jest…uczciwe przyznanie się przed sobą i innymi ludźmi do tego, że ma się problem. Aktem odwagi jest sam fakt podjęcia terapii uzależnień, przekroczenia progów gabinetu terapeutycznego, ośrodka leczenia uzależnień itp. Aktem odwagi jest też rezygnacja z dotychczasowego, dobrze znanego i paradoksalnie bezpiecznego, bo dobrze znanego stylu życia związanego z piciem. Podjęcie abstynencji ze świadomością, ze rezygnuję z dotychczasowego wspomagacza, że w momencie, nieraz poważnej życiowej próby nie ucieknę w ramiona „ wódki – pocieszycielki” jest wg. mnie aktem dużego cywilnego męstwa.

Aktem odwagi jest też abstynencja w środowisku, abstynencji nie tylko nie wspierającej, ale tez wyraźnie mu niechętnej czy wrogiej. Dotyczy to nie tylko tych trzeźwiejących alkoholików, którzy wyszli z tzw. „szemranych” dzielnic, środowisk, subkultur itp. Miejsc w których picie czy zażywanie narkotyków było synonimem twardości i męskości a abstynencja skazywała na śmiech i szyderstwo. Dotyczy to także ludzi wychowanych w środowiskach biznesowych, artystycznych, sportowych, czy intelektualnych, w których picie alkoholu należy często do dobrego tonu, nie sposób wyobrazić sobie bez niego załatwienia interesu, twórczości artystycznej, czy chociażby dobrej zabawy w elitarnym towarzystwie.

Odwagą jest też umiejętność powiedzenia przez trzeźwiejącego alkoholika koledze czy koleżance, ze oszukuje, kręci, kłamie, manipuluje. To po zakończeniu terapii uzależnień zachowanie takiej samej postawy wobec nieuczciwych, czy nierzetelnych współpracowników, wykonawców, kolegów, czy ( może być to szczególnie trudne)…szefów.

Być może wielu czytających ten tekst zasmuci się i zwątpi w swoje możliwości, z góry zakładając że nie są zdolni do takich zachowań. Spokojnie. Jeżeli przeanalizujecie swoje życie, z pewnością dojdziecie do wniosku, ze już niejednokrotnie zachowaliście się odważnie. Jeżeli wam się nie uda- bądźcie dla siebie wyrozumiali, nie skreślajcie siebie, nie wyzywajcie siebie od nieudaczników, tchórzy, ludzi o zajęczym sercu – odwaga nie jest łatwa, a to co nie jest łatwe, nie zawsze się udaje. Zawsze będzie jeszcze następna szansa zachowania się godnie, uczciwie i z podniesioną głową. Jesteśmy tylko ludźmi…

Na zakończenie chciałbym jeszcze przestrzec tych wszystkich, którzy w postanowieniach postawili sobie za cel trenowanie własnej odwagi. Nie tędy droga.
Odwaga, jak wyżej wspomniałem jest postawą, która ujawnia się w szczególnych momentach życia. Szukanie okazji do wykazania się odwagą, to może być ślepa uliczka( już to wyżej wspomniałem) także dla trzeźwiejącego alkoholika. Nie prowokuj w swoim życiu sytuacji trudnych, nie sprawdzaj się na silę. Nawet gdyby chodziło „tylko” o sprawdzenie umiejętności odmawiania picia i poinformowania o swoim uzależnieniu.

[ratings]