Terapia Uzależnień Warszawa

Mickiewicza 52/3, 01-650 Warszawa

608 – 792 – 445
almalibre@almalibre.pl

Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wdrożenie – 13design

Powrót do nałogu czyli 7 powodów dlaczego terapia uzależnień może zakończyć się niepowodzeniem

Alkoholik, narkoman, hazardzista a powrót do nałogu… każdy z nich inny, każdy tworzy swoją własną historię, każdy niesie swoją przeszłość, która rzutuje na obecne życie. Mimo tych różnic wszystkich łączy jednak jeden wspólny mianownik: nałóg.

Jak nauczyć się definiować uzależnienie? Dlaczego mimo zakończonej pomyślnymi rokowaniami terapii wciąż nie wszystkim udaje się pokonać swoje słabości i mimo szczerej chęci zerwania ze złymi przyzwyczajeniami nałóg znów atakuje i powraca?

Budowanie świadomości choroby a leczenie alkoholizmu, hazardu narkomanii

Uzależnienie, niezależnie od tego czego dotyczy, zawsze jest procesem psychicznym o niejednolitej definicji i nieschematycznym przebiegu. To, co pozwala dostrzec przekroczenie granicy pomiędzy zwyczajną ludzką słabostką a poważnym problemem to nieoparta chęć zażycia substancji, którą nasza podświadomość odbiera jako remedium na stres, zmęczenie czy zniechęcenie towarzyszące zwyczajnej prozie życia. Co ciekawe, uzależnienie nie musi wcale wiązać się z odurzaniem. Istnieją także tak zwane nałogi behawioralne, do których zaliczymy między innymi hazard, pracoholizm, zakupoholizm czy seksoholizm. I choć gra w karty nie wiąże się z bezpośrednią ingerencją w organizm, to skutki uzależnień behawioralnych mogą być tak samo niebezpieczne, jak narkotyki czy alkohol.

Jako naród jesteśmy coraz lepiej wykształceni, obyci i uświadomieni. To, co do niedawna było tematem tabu dziś towarzyszy nam w codziennej rutynie. Oswajamy się z tym, że schorzenia psychiczne nie są powodem do wstydu. Traktujemy je dokładnie tak, jak każdą inną, niezależną od człowieka chorobę. Mimo wszystko jednak w dalszym ciągu coś nie pozwala nam przełamać najtrudniejszej bariery – zdobycia się na szczerość przed samym sobą.

Co dzieje się w psychice osoby uzależnionej?

W odpowiedzi na to pytanie najprościej byłoby przedstawić fragment podręcznika dla studentów psychologii. Jednak droga do zrozumienia istoty uzależnienia nie prowadzi na skróty.
Czy widziałeś kiedyś trąbę powietrzną?
Z pewnością tak, chociażby w telewizji. Wyobraź sobie, że zjawisko trąby powietrznej zachodzi w głowie osoby uzależnionej.

Na początku, będąc u progu dorosłości, latami budujesz swoją osobowość i tożsamość. Ciężką pracą zdobywasz pozycje zawodową, osiągasz wymarzoną stabilizację i bezwzględne poczucie bezpieczeństwa. Dodatkowo znajdujesz złoty środek, który niweluje przykre objawy towarzyszące zwyczajnym problemom z jakimi każdy człowiek mierzy się na co dzień. Sielanka? Utopia? Na pozór tak. Do momentu, aż któregoś dnia po ciężkim, stresującym dniu pracy zapragniesz zamiast szklanki whisky spaceru, wycieczki rowerowej, ćwiczeń na siłowni. I nagle staje coś, czego nigdy nie mógłbyś się spodziewać. Twoje ciało, umysł, każda komórka i tkanka w jednej chwili zaczynają domagać się tego, czego dostarczałeś im każdego dnia – porcji amfetaminy, skręta, wódki, partyjki pokera. To właśnie w tym momencie rozpoczyna się emocjonalna trąba powietrzna, która tak samo, jak ta prawdziwa, sterowana siłami natury, w zaledwie kilka minut potrafi zabrać wszystko, na co tak ciężko pracowałeś.

Bolesne zderzenie z rzeczywistością

W takich chwilach osoba uzależniona znajduje się w miejscu, z którego nie ma drogi powrotnej. Można pozostać w bezruchu czekając na przykre tego konsekwencje albo wykrzesać z siebie resztki odwagi i zrobić krok naprzód. To jest ten moment kiedy trzeba powiedzieć sobie wprost „jestem chory, potrzebuję pomocy”. Na początku pojawia się złość, frustracja i niedowierzanie. Później panika i uczucie beznadziei. Końcowy etap to dylematy i wątpliwości. Podjąć leczenie? A może spróbować samodzielnej walki? Wiesz, że niezależnie od decyzji nie uzyskasz gwarancji satysfakcji, ale chcesz spróbować, zapisujesz się na terapię i…

… dlaczego się nie udało, dlaczego powróciłem do nałogu?

Lista powodów nie ma końca. Trzeba jednak być świadomym, że nie wszystkie zagrożenia warunkujące skuteczne leczenie alkoholizmu, hazardu, narkomanii można wyeliminować. Nie nad wszystkimi możemy zyskać kontrolę.

Jakie więc są te powody powracania do nałogu:

1.Niewłaściwe rozpoznanie problemu a powrót do nałogu

Alkoholizm, hazard i każde inne uzależnienie stanowią autonomiczny problem, na którym zgodnie z Twoją wolą skupiać się będzie terapia. Umysł człowieka jest maszyną na tyle skomplikowaną i złożoną w swoim działaniu, że niewygodne fakty mogą zostać z niego bezwiednie wyparte. Dlatego właśnie tak ważne jest nawiązanie porozumienia z terapeutą. Otwierając się przed nim, analizując minione fakty z przeszłości i wyciągając obiektywne wnioski można nieoczekiwanie odnaleźć prawdziwą przyczynę stanowiącą źródło leczonego uzależnienia.

Rozwiązanie: pokonaj strach, który nie pozwala Ci się uporać z demonami przeszłości. To, co tkwi w Twojej podświadomości będzie skutecznie uniemożliwiało powrót do normalnego życia tak długo, aż nie stawisz temu czoła.

2.Wątpliwości i strach przed wizją życia w dożywotniej trzeźwości

Skupiając się na teraźniejszości automatycznie odwlekamy od siebie wizję przyszłości chroniąc się tym samym przed obrazem życia z dala od nałogu, który przez tyle lat pełnił funkcję jedynego towarzysza. Nie sam fakt zerwania z uzależnieniem jest tutaj przerażający, ale nieskończoność jego trwania.

Rozwiązanie: decydując się na leczenie obierz świadomy cel. Zdefiniuj to, z czym walczysz i nadaj temu cechy, które uświadomią Ci, że nie żegnasz się z przyjacielem a pokonujesz wroga. Im szybciej dojrzejesz do tej myśli, tym łatwiej przyjdzie Ci zaakceptować lepsze jutro, które nadchodzi.

3.Zbyt szybkie przerwanie terapii/za duża pewność siebie a powrót do nałogu

Kilka tygodni abstynencji może dawać złudną pewność, że dalsza terapia nie jest potrzebna. Budowanie w sobie pewności siebie to cel, do którego warto dążyć, ale z zapasem ostrożności, aby w razie chwili słabości zdążyć na czas zareagować.

Rozwiązanie: jeżeli po sesjach terapeutycznych czujesz, że jesteś coraz silniejszy, mów o tym. Wspólnie ze swoim mentorem znajdziesz rozwiązanie najbezpieczniejsze. Ilość spotkań ograniczaj stopniowo oswajając się jednocześnie z nową rzeczywistością i samodzielnością.

4.Brak motywacji, celu i planu = powrót nałogu

Świadomość tego, że nałóg ma degradacyjny wpływ na zdrowie i życie to duży sukces, ale tłumaczenie chęci zerwania z nim argumentem „bo tak należy” to stąpanie po równi pochyłej. W czasie terapii warto znaleźć jakąś konkretną motywację i cel, którego osiągnięcie warunkuje przede wszystkim abstynencja.

Rozwiązanie: o życiu jakie czeka Cię po zakończonym leczeniu zacznij myśleć jeszcze przed pierwszą sesją terapeutyczną. W przeciwnym razie będziesz w nieskończoność odkładać to na później. A kiedy wrócisz do normalnego funkcjonowania odczujesz pustkę i bezcelowość, co w najmniej oczekiwanym momencie może znów pchnąć Cię w sidła nałogu.

5.Niewłaściwy terapeuta

W dobie ogólnodostępnego dostępu do sieci internetowej terapeutę można łatwo sprawdzić pod kątem kompetencji i skuteczności działania. Oczywiście jest to prawdą, ale nie mającą większego znaczenia. Podobnie jak opinie pacjentów. Trzeba pamiętać, że terapeuta to nie tylko specjalista, ale przede wszystkim także człowiek, przed którym koniecznym stanie się obnażenie swojego prywatnego życia. Zdarza się, że nawet światowej sławy eksperci nie będą w stanie pomóc jednej, jedynej jednostce, czyli człowiekowi, który szuka wsparcia, pomocy i mentora, któremu będzie w stanie zaufać. Jeżeli pomiędzy terapeutą a pacjentem nie nawiąże się nić porozumienia szansa skutecznego leczenia spadnie niemalże do zera.

Rozwiązanie: Mając jakiekolwiek wątpliwości, nie czując specyficznej więzi jaka powinna zostać stworzona po kilku spotkaniach warto porozmawiać o tym z terapeutą. Jeżeli po rozmowie i czasie nie pomoże – szukać dalej. Zdrowie to nie karta przetargowa. Nie liczą się oszczędności i stracony czas. Lepiej poszukać, aby znaleźć tego, któremu pozwolimy sobie pomóc.

6.Uzależnienie od terapii a powracanie do nałogu

Niemożliwe? A jednak możliwe. W drodze do zerwania z nałogiem podświadomość człowieka zaczyna szukać alternatywy. Terapie odbywają się cyklicznie, korzystnie wpływają na nastrój, wchodzą w nawyk – z automatu stają się więc idealnym zamiennikiem leczonego obecnie uzależnienia. Co to oznacza?
Charakterystyczną cechą osób owładniętych nałogiem jest paniczny strach przed przyszłością, dlatego w swoich działaniach wolą skupiać się na tym co dzieje się tu i teraz. Widząc korzystne efekty terapii zaczynają traktować ją niczym integralną część swojego życia i kiedy ta dobiegnie końca znów przychodzi etap „odstawienia”. Uzależniony nie potrafi odnaleźć się w rzeczywistości, w której na nowo może zacząć funkcjonować w społeczeństwie. Wizja samodzielności staje się przerażająca.

Rozwiązanie: Walcząc z nałogiem trzeba oswoić się z planowaniem. Każdy etap życia ma początek i koniec, po którym następuje coś nowego, nieznanego, ale wzbudzającego ciekawość. Im bardziej zechcesz poznać nagrodę jaka czeka na końcu obecnego rozdziału, tym większa szansa na to, że żegnając się ze swoim terapeutą zamiast pustki, poczujesz wolność. Wcześniej jednak – omów to z nim.

7.Niedomknięcie rozdziału, w którym uzależnienie odgrywało pierwszoplanową rolę

Dopóki w sposób świadomy i racjonalny nie pożegnasz się z nałogiem i oficjalnie nie zamkniesz za sobą rozdziału, w którym odgrywał pierwszoplanową rolę, nie poczujesz wolności. Będziesz powracał do nałogu. Symboliczne pożegnanie zdejmie ciężar strachu, który powoduje uchylona furtka dająca szansę powrotu.

Rozwiązanie: spróbuj przez krótki moment potraktować swój nałóg jak dawnego przyjaciela (jeden, jedyny raz), który zawiódł Twoje zaufanie. Weź kartkę i długopis i napisz do niego list pożegnalny, w którym podziękujesz za doświadczenia, wybaczysz wyrządzone krzywdy i zażądasz, aby już nigdy więcej nie wracał do Twojego życia. Tak błaha pozornie czynność potrafi wiele zmienić, dodać siły i wiary, że to, co najlepsze jest dopiero przed Tobą.

Człowiek jest istotą wspaniałą w swojej zdolności myślenia i o tym warto pamiętać. To właśnie umiejętność naprawiania błędów i ich analizowanie jest w ludziach największą siłą. Upadki, do których zaliczyć można chociażby uzależnienia, trzeba traktować jako nowe doświadczenie. Duże problemy trzeba rozwiązywać wykorzystując te doświadczenia a małe kłopoty codziennego życia doceniać, bo to one pozwalają docenić to, co w życiu wartościowe.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Ocen: 8, średnia: 5,00 z 5

Loading...