Terapia Uzależnień Warszawa

Mickiewicza 52/3, 01-650 Warszawa

608 – 792 – 445
almalibre@almalibre.pl

facebook | twitter | instagram

Terapia uzależnień w czasach pandemii i koronawirusa

Od kilku dni wszyscy znaleźliśmy się w sytuacji kompletnie dla nas nowej. Z niczym nieporównywalnej (nawet pamiętany wciąż przez spore pokolenie Polaków Stan Wojenny, chociaż też był sytuacją ekstremalną, trudno porównać z tym, czego doświadczamy ostatnio). Niemal z dnia na dzień odwrócił się porządek rzeczy. Świat nie tylko że zatrzymał się, ale wręcz stanął na głowie. To, co dotychczas było oczywiste – kontakty towarzyskie, relacje międzyludzkie, rozrywka, praca zaczęło podlegać obostrzeniom ,a nawet swoistej reglamentacji. Wzrosło do dawno niespotykanych rozmiarów i dotknęło całe warstwy społeczne poczucie zagrożenia. Nie tylko o swoje zdrowie i życie czy też o zdrowie i życie swoich bliskich, ale także o przyszłość, byt ekonomiczny, miejsca pracy. Itp. Nawet ludziom dobrze „ otrzaskanym”: w niełatwych przecież realiach współczesnego świata trudno się w tym odnaleźć. W szczególnie trudnej sytuacji znaleźli się ludzie, którzy z racji swoich problemów, stres, poczucie zagrożenia, silne emocje, niepewność jutra znoszą jeszcze gorzej niż pozostali – uzależnieni.
Dotyczy to zarówno tych alkoholików, narkomanów, hazardzistów i innych uzależnionych, którzy jeszcze leczenia nie podjęli, jak również tych którzy są w jego trakcie na różnych etapach procesu terapeutycznego.

Czy są jakieś korzyści z obecnej sytuacji dla ludzi uzależnionych, którzy nie podjęli jeszcze leczenia?

Być może utrudniony został, ze względu na ograniczenia handlu dostęp do alkoholu. Ale jeżeli nawet to w niewielkim stopniu. To już bardziej „ skorzystają” na tym hazardziści, którym zamknięto punkty bookmacherskie, kasyna, lottomaty itp. Być może przez wzmożoną czujność policji, niejako „ przy okazji” utrudniony zostanie przemyt, produkcja oraz dostęp do narkotyków itp. Jakkolwiek to wszystko bardzo ważne, zagrożeń, które niesie obecna sytuacja dla psychiki człowieka uzależnionego wydaje się być więcej niż korzyści.

Stres związany z epidemią koronawirusa a spożycie alkoholu

Już teraz – mimo i tak ogromnej skali spożycia alkoholu, w koszykach na zakupy oprócz artykułów pierwszej potrzeby i środków czystości, butelki z alkoholem zajmują ważny punkt w strukturze zakupów/. Oczywiście-nadmiernym uproszczeniem byłoby twierdzenie, że takich zakupów dokonują tylko wyłącznie ludzie uzależnieni. Ale pokazuje to, jak chętnie wielu z nas w sytuacji stresowej próbuje uciekać w świat chemicznej iluzji, radzić sobie z problemami po linii najmniejszego oporu. Istnieje więc ryzyko, że ci, którzy i dotychczas pili w sposób uzależniony, niekontrolowany, pod wpływem sytuacji nadzwyczajnej i związanego z nią stresu będą jeszcze bardziej chcieli się „ zanurzyć” w starym, dobrze znanym, alkoholowym świecie.

Terapia uzależnień podczas kwarantanny i ograniczeń wychodzenia z domu

W bardzo trudnej, kto wie, czy jeszcze nie trudniejszej sytuacji znaleźli się ci, którzy zaczęli z terapii korzystać, którzy zaczęli doceniać możliwość i znaczenie innej niż dotychczas, opartej na rozmowie, poczuciu bezpieczeństwa, zrozumieniu i akceptacji relacji z drugim człowiekiem – terapeutą, trzeźwiejącymi alkoholikami, grupami terapeutycznymi, grupami wsparcia etc. Niektóre ośrodki stacjonarne wstrzymały przyjmowanie pacjentów. Pacjenci, którzy kończą terapię wychodzą z ośrodka w zupełnie nową rzeczywistość. Ośrodki ambulatoryjne w znakomitej większości zrezygnowały bądź też ograniczyły bezpośredni kontakt z pacjentem przechodząc na tryb porad telefonicznych, albo porad przez komunikatory internetowe. O tej formie pomocy za chwilę. Teraz bardziej chciałbym się skupić na tym, w jaki sposób osoba uzależniona może odnaleźć się w nowej sytuacji bez uciekania w świat nałogu. Jak może ona zadbać o swoją trzeźwość czy też po prostu szeroko pojęte zdrowie psychiczne.

Należy tu z całą mocą podkreślić, że osoba uzależniona tak samo jak każdy inny obywatel powinna dostosować się do zaleceń, nakazów i zakazów, które służą ochronie naszego życia i zdrowia, ale też dla trzeźwiejącego alkoholika związane z obecną sytuacją obostrzenia maja ten mankament, że często stoją w pewnej opozycji do protrzeźwościowych zaleceń.

Pandemia, epidemia koronowirusa a relacje osób uzależnionych

Prościej mówiąc, dla człowieka, który na co dzień słyszy, że powinien utrzymywać jak najszerszy i najbliższy kontakt z osobami ważnymi dla jego trzeźwości, żeby szukał towarzystwa osób dla niego życzliwych, żeby nie pozostawał samotny, konieczność ograniczenia tych kontaktów, trzymania nawet w rozmowie „ face to face” pewnego dystansu, czasami też ( jak np. w wypadku kwarantanny) konieczność pozostania we własnych czterech ścianach może okazać się nie lada wyzwaniem i poważnym sprawdzianem dla jego umiejętności radzenia sobie ze stresem, organizowania sobie życia, podtrzymywania kontaktów międzyludzkich.

Jak przetrwać pandemię koronawirusa, nie zwariować i nie dać się nałogowi?

W takiej sytuacji zbawienne może okazać się, często lekceważone przez pacjentów i nie zawsze dość konsekwentnie egzekwowane przez terapeutów ćwiczenie umiejętności planowania sobie każdego dnia i realizowania tego planu. Zaplanowany dzień daje człowiekowi poczucie kontroli nad własnym życiem, daje poczucie choćby minimalnej sprawczości, każe koncentrować się na bieżących zadaniach i ich wykonaniu. Zostawia niewiele czasu na toksyczne myślenie, wyobrażenia i będące ich pokłosiem lęki, poczucie niepewności i zagrożenia.

W tym planie dnia może znaleźć się miejsce na powrót do swoich dawnych zainteresowań, powrót do starych pasji( a może odkrywanie nowych?), załatwianie bieżących spraw, które nawet w okresie epidemii nie tracą na ważności ( higiena, posiłki, zakupy, dbałość o swoich bliskich) a także- chociaż w zmodyfikowanej formie pielęgnowanie kontaktów międzyludzkich. Także tych służących trzeźwości.
Bardzo terapeutyczną rolę jeżeli tylko nie stoi to w sprzeczności z zaleceniami epidemicznymi – np. kwarantanna) może być dla trzeźwiejącego alkoholika włączenie się w akcję pomagania innym ludziom. Członkom własnej rodziny. Ale nie tylko im. Pomaganie innym uwalnia od skoncentrowania się na sobie( tak charakterystycznego dla człowieka uzależnionego), swoich czarnych myślach, poczucia osamotnienia, zagrożenia etc. Może odwrócić uwagę od pragnienia napicia się, potrzeby czy wręcz przymusu ucieczki w swój stary, dobrze znany, toksyczny świat.

Jeżeli to możliwe zalecany jest umiarkowany wysiłek fizyczny, korzystanie ze świeżego powietrza. Zalecałbym także ograniczanie nadmiernej aktywności wirtualnej- zarówno ograniczanie w zakresie korzystania z serwisów informacyjnych, jak też korzystania z mediów społecznościowych. Nadmiar, natłok, często bardzo rożnych, sprzecznych ze sobą informacji, najczęściej o wręcz katastroficznych i potęgujących poczucie zagrożenia treściach może zadziałać wręcz fatalnie.

To wszystko jest bardzo ważne i może być bardzo istotne w poprawie funkcjonowania człowieka uzależnionego. Może się jednak okazać niewystarczające. Alkoholicy, czy po prostu ludzie uzależnieni, wbrew utartym stereotypom są ludźmi bardzo spragnionymi rozmów, kontaktów. Ci, którzy doświadczyli już działania terapii będą pragnęli jej kontynuacji. Utrzymanie przez nich trzeźwości bez kontaktu terapeutycznego, mimo stosowania innych zaleceń może być bardzo trudne czy wręcz niemożliwe.
I wtedy właśnie zdobycze nowoczesnej techniki – Internet, komunikatory internetowe, czy tez po prostu stary poczciwy telefon mogą być dla nich instrumentami dzięki którym, co prawda w nieco zmodyfikowanej formie, ale będą mogli kontynuować zapoczątkowany wcześniej proces. Oczywiście jest to też sposób dla tych, którzy właśnie w tym momencie podjęli decyzję o zmianie swojego życia i rozpoczęciu terapii.

Poradnie odwykowe -zarówno te państwowe jak i prywatne ze zrozumiałych względów ograniczyły bezpośrednie wizyty pacjenta w placówkach i kontakt bezpośredni przechodząc na kontakt telefoniczny bądź internetowy. Czy warto z niego korzystać? Czy ma taką samą wartość jak kontakt bezpośredni? I wreszcie- jak w najbardziej efektywny dla siebie sposób skorzystać z tej formy terapii?

Nie jesteś ze swoim problemem sam! Nawet podczas pandemii możesz korzystać ze skutecznego wsparcia i pomocy!

Jeszcze stosunkowo niedawno prowadzenie terapii przez telefon czy komunikator było nie do pomyślenia. Wielu psychoterapeutów „ starej daty” od czci i wiary odżegnywało młodszych kolegów i koleżanki oferujących taką formę pomocy. Zarzucając im chęć łatwego zarobku, kosztem obniżenia jakości usług, a nawet oceniając takie zachowania jako nieetyczne. Koronnym argumentem była rzekoma nieskuteczność tej formy pomocy.

Tymczasem forma kontaktu telefonicznego, w postaci interwencji kryzysowej ma już zupełnie długie tradycje a jej skuteczność niejednokrotnie została potwierdzona w sposób najbardziej mierzalny- czyli uratowanym życiem ludzkim. 

Na szczęście takie podejście zmienia się. I trudno znaleźć byłoby dziś purystę kwestionującego tę formę pomagania oraz jej skuteczność.
Badania naukowców w tym zakresie wykazały, ze skuteczność terapii telefonicznej w leczeniu np. depresji była tylko nieznacznie niższa od tej prowadzonej tradycyjnymi metodami. Prawdopodobnie w terapii uzależnienia także trudno byłoby znaleźć bardziej istotne różnice.

Do zalet terapii telefonicznej czy też internetowej można dodać także wygodę – brak konieczności wychodzenia z domu, oszczędzenia utraconego w kolejce czasu, wreszcie- last but not least w wypadkach terapii prywatnej zazwyczaj mniejsze koszty finansowe.

Oczywiście – nie jest to i nigdy nie będzie dokładnie to samo, co kontakt bezpośredni, w którym rodzą się trudno uchwytne i trudne do powtórzenia w innej formule relacje, możliwość obserwowania reakcji , poczucie bliskości etc. Jednakże różnice nie są drastyczne, a w obecnej sytuacji, kiedy najczęściej nie ma innego wyboru jest to forma, z której absolutnie nie należy rezygnować.

Powiedziałbym to także tym pacjentom ( bo są i tacy), którzy uważają że nic im nie zastąpi kontaktu bezpośredniego. Jeżeli jest wybór między brakiem kontaktu i przerwaniem terapii, a kontaktem telefonicznym bądź on line, wybór mimo pewnych wad tego sposobu i trudności w zmianach dotychczasowej preferencji wydaje się być oczywisty.

Od strony technicznej oczywiście łatwiejszą rzeczą zarówno dla terapeuty, jak i pacjenta jest prowadzenie terapii telefonicznej bądź on line w formie indywidualnej. Współczesne zdobycze techniki pozwalają jednak także na pokonanie i tej trudności. Prowadzenie nawet 8- osobowej grupy przez Skype jest zupełnie realne, możliwe i…skuteczne.

Jak i co zrobić, żeby możliwie najbardziej efektywnie z tej formy terapii korzystać?

Po pierwsze i najważniejsze: warto zrewidować swoje przekonania i uprzedzenia co do tej formy kontaktu,( przekonania te mają nie tylko niektórzy psychoterapeuci, ale jak już wspomniałem także niemała część pacjentów). Jeżeli to zrobisz, pozostałe rzeczy będą już tylko formalnością.
Jeżeli masz sprawdzonego terapeutę, lub poradnię, z którego lub której usług korzystałeś, zadzwoń i zapytaj w jaki sposób i na jakich warunkach możesz z terapii przez telefon lub on line korzystać.
Jeżeli dopiero jesteś w fazie poszukiwań, reguły pozostają dokładnie te same co w wypadku poszukiwań tradycyjnej formy terapii- dobry wywiad i skorzystanie z renomawanych i sprawdzonych ośrodków i terapeutów.

Wybierz (jeżeli będziesz miał taką możliwość-a zazwyczaj wybór jest) taką formę, która pasuje tobie najbardziej. Są tacy, którzy lepiej czują się widząc swojego rozmówcę, dla kogoś innego bardziej bezpieczną formułą, przynajmniej na początek będzie tradycyjny kontakt telefoniczny. Z czasem może przekonasz się do bardziej nowoczesnej formy.

zobacz też: nasza oferta terapii uzależnień online

Pewną trudność mogą mieć pacjenci starszej daty- ci mniej obeznani i mniej biegli w korzystaniu z nowinek technicznych. Dla nich właśnie telefon – zwłaszcza na początku może być idealnym rozwiązaniem. Warto poprosić kogoś z członków swojej rodziny, albo kogoś z przyjaciół o naukę korzystania ze zdobyczy techniki. Nie są to długie i trudne lekcje. A oprócz zdobycia dodatkowych umiejętności, lekcje te( co samo w sobie może być formą fascynującej zabawy i przygody) mogą zaowocować „ efektem ubocznym” pod postacią odnowienia naderwanych więzi, zbliżenia się do siebie, zwykłej ludzkiej rozmowy etc.

Pozostaje jeszcze wciąż niemała grupa pacjentów, dla których z racji ich niskiego statusu społecznego ( bezdomność, skrajne ubóstwo) korzystanie z terapii telefonicznej lub on –line ( tej drugiej bardziej) może stanowić pewna barierę. Myślę, ze warto i dla takich osób, przy pomocy państwa, samorządów, instytucji kościelnych, charytatywnych, czy też po prostu dobrze rozumianej pomocy sąsiedzkiej lub koleżeńskiej ułatwić możliwość skorzystania z tej formy szukania pomocy. Oni też są wśród nas. Też warto im pomóc…

Ekstremalna sytuacja jest dla nas wszystkich (o czym już wspominałem) ogromnym wyzwaniem. Jeżeli jednak mamy i chcemy sobie oraz innym pomagać- nie bójmy się zmian.